01 Maj 2015

Już ostatni dzwonek żeby zobaczyć obrazy Olgi Boznańskiej w Warszawie. Wystawa w Muzeum Narodowym tylko do 2 maja. Gdyby ktoś nie zdążył na Boznańską, przypominam: do 17 maja Andrzej Wróblewski  (Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, to tylko 3 minuty od Pałacu Kultury!). I trzeba koniecznie do Królikarni, ul. Puławska 113 a. Na wystawę „Majątek”.

BOZNAŃSKA. MANET. Olga Boznańska w Muzeum Narodowym to nie tylko świetne obrazy, wśród nich autoportrety: od najwcześniejszych, do ostatnich, ale wzruszające pamiątki z pracowni. Jak stary fotel  z wgniecionym siedziskiem.

fotel

Są też na wystawie przywiezione z Paryża dzieła innych artystów z epoki, w tym – portret francuskiej malarki Berthe Morisot, którą namalował Edouard Manet. Józef Czapski uważał, że gdyby Boznańska była Francuzką, znalazłaby się we wszystkich podręcznikach, jak Morisot.

Boznanska

Czapski napisał o Boznańskiej, że była „szalenie polska”. Znali się z Paryża. Kiedyś Czapski odwiedził ją rano w pracowni. Malowała w sukni  balowej, ale to były zupełne łachmany. Czapski pamięta też fortepian, ale nie można było na nim grać, bo mieszkały w nim myszy. W MN eksponowana jest malutka ceramiczna myszka, maskotka Boznańskiej.

 

CHOMĘTOWSKA. WILDT Z DYLEWA. W Królikarni wystawa „Majątek”.

Królikarnia

Kuratorzy pod kierunkiem Agnieszki Tarasiuk zestawili dwa świadectwa z różnych Kresów: polskiego i niemieckiego. Z jednej strony są tam nieduże fotografie Zofii Chomętowskiej dokumentujące życie polskich ziemian na Polesiu, ale też w Królikarni, który to pałac przed wojną był własnością Krasińskich, z resztkami spalonej kolekcji rzeźb włoskiego rzeźbiarza Wildta, należącej do rodziny von Rose z ich pałacu w Dylewie w powiecie Ostróda.

 

Grek

Kapitalna kopia greckiej rzeźby z brązu, która stała przed pałacem w Dylewie.

WRÓBLEWSKI I PAŁAC KULTURY. Obrazy Andrzeja Wróblewskiego to temat na osobne opowiadanie. Teraz w centrum Warszawy robią jeszcze większe wrażenie, gdy patrzy na nie Pałac Kultury.

Wroblewski 1

Wroblewski 3

Wroblewski

 

MISTRZ, MAŁGORZATA, BORKOWSKI. W Akademii Teatralnej „Mistrz i Małgorzata” Michaiła Bułhakowa. W spektaklu dyplomowym Wydziału Aktorskiego występuje gościnnie i to w trzech wcieleniach, a nawet w czterech Łukasz Borkowski, chłopak z Mazur. Bo nie tylko gra, ale jest  również asystentem reżysera Waldemara Raźniaka. Ciekawostka: w roli Stalina kobieta, Katarzyna Ucherska. Zapamiętajmy to nazwisko.

METRO. Przejechałem się nową linią metra. Sądzę, że jej kolorystyka spodobałaby się Wróblewskiemu.

metro

 

Blog Marka Barańskiego

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.