27 Lis 2011

Poniedziałek. Znajomy powiedział mi, ze musi pracować do 68 roku życia, bo właśnie wtedy spłaci kredyt. Nie wyobraża sobie, ze mógłby rodzinie zostawić jakieś długi. Ma bogatą wyobraźnię.

Wtorek. Robert Redford wyreżyserował film „The Conspirator” (Spiskowiec), który jest rekonstrukcją mało znanej – także w Stanach – historii procesu przeciw oskarżonym o spisek i zamordowanie prezydenta Lincolna.

W Ameryce kino biograficzne trzyma się mocno. Widzowie mają dość fantazji? Eastwood nakręcił „J.Edgara” o Hooverze z DiCaprio w roli głównej. Streep wcieliła się w Thatcher w „Żelaznej damie”, a Williams w Monroe ( „My week with Marilyn”).

Środa. Dozuję sobie przyjemność czytania przemiennego różnych książek. Teraz koncentruje się na dwóch.

Pierwsza to autorstwa Mariusza Urbanka biografia Broniewskiego „Miłość, wódka , polityka”.

 

Druga to rewelacja tej jesieni, autobiografia Danuty Wałęsy „Marzenia i tajemnice”. Coś zaczyna się nowego, ta książka to jak partia Palikota w sejmie.

Najważniejszą książką ubiegłego roku w Polsce była „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”  Swietłany Aleksijewicz. Ta białoruska dziennikarkę urodzona w 1948 roku w  Stanisławowie, opublikowała relacje kobiet, które były na froncie i do tej pory nie były dopuszczone do głosu.  

Danuta Wałęsa należy do tego samego powojennego pokolenia co Aleksijewicz, urodziła się w 1949 roku i ma  wyczucie szczegółu. Opisuje na przykład przyjęcie wydane dla Thatcher przez ks. Jankowskiego. Przy stole rozmowa o wielkiej polityce, o kryzysie gospodarczym w Polsce i kolejkach, a tu wchodzą kelnerzy z bażantami na półmiskach. Pani Danuta dostrzegła zaskoczenie Thatcher. Początek tej książki przypomina mi filmowe dokumenty z końca  lat 60. Kazimierza Karabasza.

Czwartek. Ciekaw jestem jaki film o Wałęsie zrobiłby Spielberg, kogo obsadziłby w roli głównej? U Wajdy w Wałęsę ma wcielić się Więckiewicz. Wajda nie ma pieniędzy by zatrudnić Streep jako Thatcher. Ale czy starczy pieniędzy na scenę z bażantami?

Piątek. Na urodzinach u Andrzeja Kurowskiego, znanego olsztyńskiego prawnika. Uroczystość wyprawiło Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół III LO. W Klubie Środowisk Twórczych było ze 40 osób. Grała Olsztyńska Formacja Siła Bluesa.

Jubilat otrzymał z okazji sześćdziesiątki wiele życzeń i prezentów, w tym kopę jaj. Był wielki tort. Roman Banaszek zaśpiewał na cześć jubilata specjalnie skomponowany song. Jeden z przyjaciół przygotował płytę z muzyką  z roku urodzin Andrzeja K. Otwierał ją hit Tony Bennetta „Because of you”, numer jeden magazynu Billboard w październiku 1951 roku.

Sto lat Andrzeju!

Niedziela. W  przeglądzie prasy zagranicznej radiowej dwójki artykuł z hiszpańskiego „El Pais” o kawiarniach wiedeńskich. UNESCO wzięło je pod swój patronat jako dorobek cywilizacyjny i wartość kulturową. Dziennik przypomina, ze oprócz wybornej kawy, wygodnych krzeseł Thoneta, kawiarnie wiedeńskie oferują gazety w wyborze regionalnym, krajowym i zagranicznym. W stolicy Austrii jest ponad tysiąc kawiarń.

Blog Marka Barańskiego

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.