03 Paź 2012

 

Wróciłem ze Lwowa dwa tygodnie temu, po drodze były inne miasta, Kraków, Zabrze, Katowice,

Pszczyna, Warszawa, a ja wracam wciąż do Lwowa. Dzisiaj śnił mi się Lwów.

Myślę o tym, czego tam nie zobaczyłem, choć widziałem wiele. Uświadomiłem sobie teraz, że mogłem na przykład sprawdzić czy istotnie kościół Serca Jezusowego w Olsztynie wyglądem zewnętrznym przypomina lwowski kościół św. Elżbiety. Tak twierdził  dr Mieczysław Orłowicz , autor przewodniku  po „Mazurach Pruskich i Warmii”, zresztą pierwsze wydanie tego baedekera  wyszło w 1923 roku we Lwowie. Trzeba więc znów jechać do Lwowa by to sprawdzić. A może polecieć do Lwowa samolotem?

Odwiedziłem Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, gdzie naoglądałem się różnych aparatów latających z całego świata, w tym z Polski. Niestety nie przetrwał do naszych czasów najnowocześniejszy szybowiec wyczynowy zbudowany przed II wojną  światową w Polsce PWS-102 „Rekin”. Wielu słyszało o Ordonce, ale kto o „Rekinie” .

 Gdzie został zbudowany „Rekin”? Oczywiście we Lwowie, w tamtejszych Lwowskich Warsztatach Lotniczych. Przez dwa lata  istnienia tego zakładu, od 1937 roku zbudowano w nim 150 szybowców 9 typów, w tym „Rekina”, a także jeden z naszych najlepszych szybowców wyczynowych PWS-103. Ten ostatni był podobnie jak „Orlik” szykowany na Olimpiadę w Helsinkach w 1940 r. Trzeba więc jechać do Lwowa, by zobaczyć choć to miejsce, gdzie powstał „Rekin”.

 Szybowce przed wojną i teraz, to nasza myśl oryginalna, żadne licencje i kopiowanie, czy montowanie gotowych elementów. Do tej pory konstruujemy świetne szybowce. Można powiedzieć, że to nasza specjalność narodowa. Czy ktoś o tym wie? Wiedzą tylko specjaliści. Teraz kiedy uczeni i politycy zastanawiają się  jaką powinniśmy iść drogą warto pamiętać , że mamy do konstruowania szybowców jakiś dryg. Warto wybrać się do Muzeum Lotnictwa Polskiego do Krakowa i obejrzeć szczegółowo  ekspozycję. Daje wiele do myślenia. Polecałbym tam wizytę parlamentarzystom i samorządowcom.  

Nasze szybowce ładnie wyglądają i ładnie latają. A polscy piloci szybowcowi latają najlepiej na świecie. Z tego wszystkiego kupiłem sobie w Krakowie model Diany-2, szybowca na którym Sebastian Kawa zdobył w tym roku mistrzostwo świata  i skleiłem. Jak pomaluję, to się nim pochwalę.

 

Blog Marka Barańskiego

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.