28 Lip 2013

Sobota. Z Burym wybraliśmy się do Węgajt. Rozmawiamy po drodze o Jerzym Ludwińskim. W Muzeum Współczesnym we Wrocławiu otwarto właśnie wystawę poświęconą temu konceptualiście. Ludwińskiego poznałem w połowie lat 70. w Toruniu na którymś ze zjazdów konceptualistów, które organizował Bury.  

DSCN1092

Namawiałem więc Burego na wyprawę do Wrocławia pociągiem. Jedzie się 8 godzin, tyle ile w czasach naszej młodości. Ale w końcu nie zdecydowaliśmy się na jazdę do Wrocławia i ruszyliśmy do Węgajt. Zjawiliśmy się na zakończenie Festiwalu „Wioska Teatralna”.

DSCN1097

A tam pięknie jak zawsze. Piękna festiwalowa młodzież   i  niezłomni – Wacek i Mutka Sobaszkowie.

DSCN1098Trafiliśmy na czeski  spektakl „Kaukaskie arabeski” na podstawie zapisków z wypraw do Gruzji. Para aktorów z Pragi: Karolina Plachá i  David Zelinka.

Scenografia ograniczona do minimum: niski stół, miednica, ocynkowane wiadro. Krzesło. Woda. Kilim. Życie domowe w Gruzji, jakie toczy się współcześnie. W rozmowach przy stole bohaterowie powracają do czasów sprzed wojny gruzińsko-rosyjskiej, które jawią się jako sielanka.

Dla skrócenia perspektywy aktorzy poruszają się na…kolanach. David wchodzi na stół, kładzie się na blacie (Bury szeptem do mnie: Mógłbyś tak występować na swoich wieczorach autorskich…), wchodzi pod stół.

Kolejna zmiana perspektywy:  Karolina przewrócony stół nakrywa obrusem, wrażenie, że patrzymy na aktorów z góry.

DSCN1099

David wysoki, z siwiejącymi długimi włosami, Karolina młodsza. Myśląc o ich grze przypominam sobie to, co pisał o swojej rodzinie  tragicznie zmarły artysta Zdzisław Beksiński. Dziadek, mama i syn artysty miewali od czasu do czasu takie stany „zagapienia się”, nieobecności. Karolina i David szkicowali swą grą coś podobnego i dało to znakomity efekt.

W spektaklu kilkakrotnie pojawiły się reprodukcje obrazów gruzińskiego Nikifora – Niko Pirosmanaszwili.

 DSCN1112

Z Węgajt pojechaliśmy do Nowego Kawkowa obejrzeć pola lawendowe.

Niewiele rzeczy mnie porusza, ale okolice Nowego Kawkowa jak najbardziej. To Kaszuby i  Beskid Niski w jednym.

 DSCN1103

A pola lawendowe? Kojarzą się z celtami. Stoi tam dom przeniesiony z Beskidu Niskiego i świetnie pasuje do tego krajobrazu.

Na polu stoi ławeczka by sobie na niej pokontemplować wśród lawendy.

DSCN1105

Wróciliśmy stamtąd zaopatrzeni w syrop lawendowy.

Piątek.  Konceptualizm jest mi bliski więc z radością odnotowuję  wystawę konceptualną w Galerii Stary Ratusz Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie. Wystawa obejmuje dwie ekspozycje. Pierwsza to  „Five o`clock in Olsztyn” Iwony Bolińskiej-Walendzik , druga „Panoramy Olsztyna” Bogdana Gruszczyńskiego.

DSCN1040 Iwona
Artystka fotografowała panoramy Olsztyna z okien mieszkań przyjaciół o godz.17. Do wspólnej prezentacji  zaprosiła Bogdana Gruszczyńskiego, członka Klubu Plastyka Amatora „Sąsiedzi”. Jego obraz „Widok z mojego okna”, wyróżniono na Wojewódzkim Konkursie w Mrągowie w 2012 r.

Autorka wystawiła również portrety przyjaciół biorących udział w „akcji”, której przygotowanie trwało rok . Można było również obejrzeć filiżanki,  w których częstowano ją popołudniową herbatą.

Na wystawę przybyło wielu artystów wśród nich Wiesiek Wachowski, znany konceptualista. Można by rzec konceptualista niezmordowany. Podobnie jak Bury, mój kolega z akademika UMK DS 9 na Bielanach w Toruniu.

DSCN1043

Syrop lawendowy z Nowego Kawkowa świetny jest do herbaty. 

Blog Marka Barańskiego

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.