17 Sie 2013

DSCN1132DSCN1145

Sierpień i wrzesień należą w tym roku do Alfonsa Kułakowskiego. Po wystawie w Olsztynie, jego obrazy pojadą na Ukrainę, gdzie będą eksponowane we Lwowie i Kijowie.

Alfons Kułakowski to jeden z najbardziej interesujących artystów-malarzy Warmii i Mazur. W jego pejzażach fascynuje sposób operowania kolorami. Artysta pięknie je dobiera. W Galerii Stary Ratusz WBP na wystawie ”Stamtąd i stąd” można oglądać widoki spod północnego nieba, pełne kłębowiska chmur,  namalowanych podczas pleneru na Litwie, a także w Witoszewie pod Zalewem, gdzie artysta mieszka. Urodzony w 1927 roku niedaleko słynnego Berdyczowa Alfons Kułakowski jest postacią nietuzinkową pod każdym względem. Wywieziony z rodziną na Sybir, uciekł z łagru do Kazachstanu, gdzie w Ałma-Acie studiował malarstwo. Zamieszkał w naszym regionie w 1997 roku po przyjeździe do ojczyzny. W Witoszewie ma swoją pracownię. Ale jest właścicielem drugiej, podróżnej. Na wernisaż do Olsztyna przyjechał samochodem kempingowym, gdzie ma wszystko co potrzebne do codziennego życia, ale i do tworzenia. Kiedy spytałem artystę, co potrzebne jest do namalowania obrazu, oczywiście oprócz pędzla, farb i płótna, powiedział mi uśmiechając się, że potrzebny jest „gwoździk”… Rozumiem to jako impet, motor, ale też punkt wyjścia.

Wystawa ”Stamtąd i stąd” w atrium Starego Ratusza czynna jest  do 21 sierpnia, w godz. 9-19. Następnie niektóre z eksponowanych na niej prac trafią na dwie wystawy obrazów Alfonsa Kułakowskiego na Ukrainie. Pierwsza będzie otwarta 27 sierpnia, w Muzeum Etnograficznym i Przemysłu Artystycznego we Lwowie i potrwa do 16 września. Stamtąd obrazy pojadą do Kijowa, gdzie 27 września zostaną wyeksponowane w jednej z galerii. W poświęconym sztuce prestiżowym kijowskim piśmie „Antikwar” ukaże się wywiad z naszym artystą. Sierpień i wrzesień należą w tym roku do Alfonsa Kułakowskiego

Marek Barański

 

Na zdjęciach: Alfons Kułakowski na wystawie swoich prac w Galerii Stary Ratusz i przed samochodem kempingowym

Fot. Marek Barański

 

09 Sie 2013

 

Jak Olsztyn widzą cudzoziemcy? Zwykli mieszkańcy pewnie nie zawsze doceniają unikalną przyrodę miasta, ale cenią ją uważni artyści. Tak stało się w wypadku czwórki ukraińskich malarzy, którzy bohaterami swoich płócien uczynili w większym stopniu niż architekturę – przyrodę Olsztyna. Wprawdzie polubili okolice zamku i wiadukty, ale na przykład zwrócili uwagę na konie w podolsztyńskim pejzażu, na kaczki i kawki w parku w Jakubowie oraz na nenufary pływające na jeziorku Mumel.

Ołena Pryduwałowa, Matwij Wajsberg, Ołeksij Apołłonow i Ołeksij Beliusenko przyjechali na plener do Olsztyna z Kijowa. Efekt ich pracy to ponad 50 obrazów z których 40 można oglądać w Galerii ZPAP – Klub Sowa, przy ul. Zamkowej w Olsztynie.

Na  płótnach kijowian Olsztyn przypomina rozświetlone słońcem miasta francuskich impresjonistów. Najbardziej  miejskim obrazem  jest ten przedstawiający okrąglak  Ołeny Pryduwałowej, pełen wesołego, radosnego tłumu.

Natura to kaczki i kawki sportretowane przez  Matwija Wajsberga oraz konie przez Ołeksija Apołłonowa.

Staw z nenufarami w Jakubowie namalował Ołeksij Beliusenko.

Wystawę można jeszcze oglądać codziennie w godz. 12-20 do 11 sierpnia. Jej organizatorem  jest Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych w Olsztynie. Wstęp wolny.

1'Pryduwalowa

Ołena Pryduwałowa – Święto w Olsztynie

 

 

2BeliusenkoOłeksij Beliusenko – Staw w Jakubowie. Nenufary III

 

3WajsbergMatwij Wajsberg- Z cyklu olsztyńskie kaczki

Fot. Marek Barański

 

Blog Marka Barańskiego

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.