03 Cze 2009

Starzy olsztyniacy są niezawodni. Zainteresował mnie problem lodu w Olsztynie i natychmiast jest odzew. Poniżej zamieszczam list Petera Masucha, który od 1937 do 1983 roku mieszkał w Likusach. Obecnie mieszka w Niemczech, w Bad Kreuznach w Hesji. Dziękuję za wyjaśnienie, gdzie gromadzono lód, ale też opis, jak przechowywano kiedyś żywność. Do szczęścia brakuje tylko fotografii któregoś z olsztyńskich magazynów z lodem. Może zachowało się takie zdjęcie w archiwach rodzinnych? Gdyby ktoś miał takie — poproszę.

Nad Skandą
i Krzywym
W Olsztynie lód gromadzono praktycznie nad każdym jeziorem otaczającym miasto. Na przykład dwa takie miejsca znajdowały się przy jeziorze Ukiel (Krzywe). Jedno w zatoce koło obecnego hotelu Novotel, a drugie między Likusami a Gutkowem w tzw. zatoce gutkowskiej. Wydobyty z jeziora lód krojono w płaty lub bryły, a później składowano i magazynowano w specjalnie do tego celu przeznaczonych barakach. Jeżeli nie było baraku, to miejsce na składowanie grodzono siatką. Boki okładano deskami a potem słomą. Lód był posypywany trocinami. Każda warstwa osobno. Na koniec całość zabezpieczano papą przed opadami atmosferycznymi.
Przechowywanie lodu w barakach było łatwiejsze.

Także nad jeziorem Skanda znajdował się drewniany barak (długo stał jeszcze po wojnie), w którym trzymano lód. Do transportu lodu wybierano najkrótszą drogę. Lód najczęściej kupowały browary, przetwórcy ryb i mięsa a także warzyw i owoców. Słowem był on potrzebny dla przemysłu rolno-spożywczego. Bardzo rzadko lód spożytkowany był przez indywidualne gospodarstwa domowe.

Pod oknem,
pod lufcikiem
Nawet w miastach, w mieszkaniach na parterze, najczęściej pod podłogą w pokoju, znajdowały się piwnice, spiżarnie, ziemianki na produkty żywnościowe. Po otworzeniu klapy schodziło się po drabinie do chłodnej piwnicy. Klapa po jej zamknięciu przykrywana była dywanem. W niektórych gospodarstwach domowych, przy domkach jednorodzinnych, gdzie był duży ogród, znajdowały się piwnice, w których trzymano szybko psujące się towary.

Produkty spożywcze trzymano również w kamionkach pod oknem, lufcikiem. Produkty spożywcze były też peklowane, wędzone albo wekowane. Pamiętam też, że do produkcji lodów spożywczych używano specjalnego urządzenia, gdzie do bębna wsypywano rozdrobniony lód z jeziora. W środku tego bębna był pojemnik, do którego wlewano przygotowaną masę do produkcji lodów spożywczych. Pojemnik kręcił się w rozdrobnionym lodzie. Przez to kręcenie obniżała się temperatura masy. By jeszcze obniżyć temperaturę, dosypywano do lodu sól.
Peter Masuch

2 komentarze »

  1. Ciekawe! Będę częściej do Ciebie zaglądała.

    Komentarz by kat — 4 kwietnia 2011 @ 0:26

  2. Dzięki za garść informacji o przechowywaniu dawniej lodu. Oczywiście do szczęścia brak tylko jakiejś starej fotografii takiej budowli.
    Pozdrawiam!

    Komentarz by Piachu2 — 21 listopada 2013 @ 23:46

RSS feed for comments on this post. TrackBack URL

Leave a comment

Blog Marka Barańskiego

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.