03 Gru 2009

Erwin Sówka  4 grudnia z okazji Barbórki pojedzie z żoną na działkę. Ten emerytowany górnik jest jedną z najpopularniejszych postaci Górnego Śląska. Jego zmysłowe akty, w których Ślązaczki upozowane są na hinduskie boginie, cenione są wśród kolekcjonerów z całej Polski.

Erwin Sowka1

Erwin Sówka w swoim katowickim mieszkaniu, 3 grudnia 2009.

W mieszkaniu pana Erwina Sówki, na dziesiątym piętrze katowickiego bloku tak zwanego honeckera, bo to budynek z wielkiej płyty z NRD, jest mała galeria obrazów. Gospodarz maluje realistycznie i nie lubi  abstrakcji. Wystarczy mu, że mieszka w abstrakcji, bo jak inaczej nazwać to blokowisko.  Jest sympatycznym, otwartym i ciepłym  człowiekiem.

Dyskutujemy o Davidzie Lynchu, który niedawno otworzył wystawę swoich prac w centrum Katowic. Pan Erwin poznał osobiście amerykańskiego reżysera.  Kiedy wchodziłem do mieszkania państwa Sówków akurat zadzwonił  ktoś z telewizji, by umówić się na wywiad.

Artysta poleca mi dokument, który nakręcił o jego twórczości Adam Sikora. No i jest jeszcze fabularny „Angelus” Lecha Majewskiego o malarzach-okultystach, w którym pan Erwin gra siebie. Dyskutujemy ponad godzinę o Śląsku, o ezoteryzmie i sztuce. Erwin Sówka spotyka się z Davidem Lynchem, bo Śląsk jest światowy. Amerykański reżyser lubi Łódź, ale to w Katowicach otworzył wystawę swoich grafik i fotografii.

Dziś wieczorem w teatrze Korez na Placu Sejmu Śląskiego Mirosław Neinert występował w  monodramie „Kolega Mela Gibsona”. W poniedziałek razem z Elżbietą Okupską, Ewą Grysko i Robertem Talarczykiem śpiewali ballady Nicka Cave`a. Korez był w Olsztynie w ubiegłym roku z „Cholonkiem” według Janoscha, zabrzanina, sławnego autora i ilustratora książek dla dzieci.

Aktorzy Koreza grają Cave`a już od siedmiu lat. I każdy spektakl kończy się wspólnym śpiewem – przy pełnej sali – ballady „W ramionach twych”. W szatni zwraca uwagę tabliczka po śląsku: „Szatniarz nie sznupie po kabzach”. W poniedziałek szatniarzem był aktor Dariusz Stach – Detlev z „Cholonka”, a bilety przedzierał sam Cholonek- Robert Talarczyk.

Dyrektor i aktor teatru Korez – Mirosław Neinert uśmiecha się z wiszącego w foyer wspólnego zdjęcia z Melem Gibsonem.

1 komentarz »

  1. ja tez lubie takie malarstwo jak pana Sówki. Poniewaz dziecinstwo spedzalem czesto na Slasku – pamietam ksiazeczke z basniami Gustawa Morcinka – o utopcach, Satzyjce, Meluzynie, zilustrowanymi przez Ociepke.

    Komentarz by Dyl S. — 4 grudnia 2009 @ 16:53

RSS feed for comments on this post. TrackBack URL

Leave a comment

Blog Marka Barańskiego

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.