17 Lip 2009

Dziś zobaczę jak się ogląda film Janusza Połoma „Mala Yerba — Złe zioło” na dużym ekranie. Idę na premierę do Awangardy. Widziałem film już dwa razy na dvd. Jestem pełen podziwu dla autora. 

Znamy się wiele lat. I zawsze się cieszę się jeśli ktoś z naszego miasta zrobi coś dobrego. Jak to powtarzał Hieronim Skurpski: Górą nasi… Powiedzeniem tym kwitował sukces kogoś z naszego regionu.

Yerba

Kadr z filmu „Mala Yerba — Złe zioło”. Ten pan z walizką , to Janusz

Trudno zakwalifikować do jakiego gatunku należy ten film. To z grubsza biorąc ballada o losie człowieka miotanego namiętnościami, żyjącego na Warmii i Meksyku. Janusz gra w „Mala Yerba — Złe zioło” główną rolę — artystę, który nie może znaleźć sobie miejsca. Można zakładać, że w każdym dziele autorskim jest wątek autobiograficzny i nie całkiem przypadkowe jest to, że Janusz obsadził siebie w głównej roli.

Zadebiutował jako fotografik. Dostał się na studia do łódzkiej filmówki. Po jej ukończeniu został na uczelni. Wykładał i działał w eksperymentalnym Warsztacie Formy Filmowej. Jego kolegą był tam między innymi Zbigniew Rybczyński, który później dostał Oscara za animowane „Tango”. Janusz na wiele lat wyjechał z Polski. Uczył filmu w Kanadzie i Meksyku. Dochował się znakomitych uczniów, na przykład Rodrigo Prieto, jednego z dwóch autorów zdjęć do filmu „Babel” z Bradem Pittem i Cate Blanchet.

Kiedy wrócił do rodzinnego Unieszewa a potem podjął pracę na UWM bardzo się ucieszyłem, że mamy wśród nas takiego światowca. Wiedziałem, że przywiózł z Meksyku materiały do filmu. W pewnej chwili — przyznam szczerze — miałem wątpliwości, czy film ukończy. Kiedy dostałem płytę z „Mala Yerba — Złe zioło”  przekonałem się, że warto było czekać. Janusz formułuje w nim najprostsze pytania: o swoje miejsce na Ziemi, o miłość, twórczość. Ktoś ze znajomych powiedział: to jest film dla DKF-ów. Żadna ujma, wręcz komplement. Ale mam nadzieję, że „Mala Yerba — Złe zioło” znajdzie drogę do szerszej widowni.

1 komentarz »

  1. ciekawe – niszowy film, moze bedzie w wypozyczalniach. Ja jestem ostatnio pod wrazeniem innej niszy – filmu „Rok Diabla” z Jaromirem Nohavica i zespolem Czechomor. Film podobno byl w kinach studyjnych krotko w 2002 roku. Przypadkowo dostalem go na dvd. mysle ze tez, ze lepiej ogladac go w wersji oryginalnej – jest go wtedy jakby wiecej….
    pozdrawiam kinomanow!

    Komentarz by Dyl S. — 18 lipca 2009 @ 10:25

RSS feed for comments on this post. TrackBack URL

Leave a comment

Blog Marka Barańskiego

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.