19 Gru 2010

Dwie fabuły, animacja, eksperyment i dokument. Godzinny pokaz przy pełnej sali w kinie „Awangarda”. W sobotę olsztyńscy młodzi filmowcy prezentowali swój dorobek. Warto było przyjść, by zobaczyć ich dokonania.

Maciej Janicki przedstawił miniaturą fabularną „Kamyk” i dokument „Zatorze”. W tym drugim filmie gram …jesień. Pomysł Maćka, jakby z Kieślowskiego, był taki: kazał mówić o naszej dzielnicy czterem ludziom w różnym wieku. Każdy z narratorów skupiał się na jednej porze roku. Mnie przypadła jesień. Wspominałem Zatorze, którego już nie ma, z końmi wożącymi chleb, mleko i węgiel. Opowiadałam też o drzewach na Alei Wojska Polskiego. Tramwaj jechał w ich cieniu. Teraz myślę, że gdyby Maciek jeszcze raz robił ten film, to przypomniałbym „koński rynek” z twardą gwarą Warmiaków i śpiewną mową osiedleńców „zza Buga”, jak o nich mówiliśmy. To były dwa rwące potoki mowy polskiej, które spotkały się w naszym mieście. Ciekawe czy w archiwum olsztyńskiej Rozgłośni Polskiego Radia przechował się jakiś zapis dźwiękowy z „końskiego rynku”?

„Kamyk” Maćka to miniatura fabularna. Zagrała w niej gościnnie aktorka Teatru Stefana Jaracza Milena Gauer. Znów odwołam się do Kieślowskiego.”Kamyk” jest z tej tradycji, traktuje o życiowych przypadkach. Nie mogąca mieć dzieci mieszkanka  apartamentowca na Leśnej pewnego dnia spotyka chłopca mieszkającego w obskurnej kamienicy.

„Spowity” Mateusza Placka to opowieść fabularna, paradokument i artykuł publicystyczny w jednym. Całość zrobiona z rozmachem. Mateusz Placek reżyseruje film i gra głównego bohatera, młodego człowieka, który pewnego dnia przepada bez wieści. Przedsięwzięciu mógłby patronować Jerzy Skolimowski. On też, gdy zaczynał grał główne role w swoich filmach. Widzę w młodym autorze z Unieszewa podobną zadziorność w opisie swojego czasu. Placek pokazuje dwa rozjeżdżające się kontynenty: z jednej strony jest cyfrowa sieć, w której da się namierzyć każdego, a z drugiej wystarczy wyjść z domu by rozpłynąć się we mgle. Podobają mi się w tym filmie młodzi aktorzy oraz Olsztyn i jego okolice pokazane od innej strony, mniej oficjalnej, takiej nie halo – jak mówi młodzież.

Magdalena Dudek jest autorką eksperymentalnej „Leny”. To życio – filmowanie: autorka zdokumentowała miesiące, gdy chodziła z córką w ciąży, a potem czas tuż po jej narodzinach. Zrealizowała coś, do czego zawsze namawiał Krzysztof Zanussi: gdy mamy w rękach kamerę, kierujmy ją na najbliższych.

I jeszcze animacja Marty Chyły pod tytułem „Wysokie napięcie”. Oglądając pracę Marty myślałem o jej poprzednikach – twórcach polskiej szkoły filmu animowanego.

Przedstawione filmy (oprócz fabuły ”Spowity”) zrealizowano dzięki stypendiom artystycznym przyznanym przez miasto Olsztyn. Plackowi, który jest z Unieszewa, pomaga tamtejsze stowarzyszenie TUBA. Wszystkie dokonania młodych łączy wysoki poziom realizacji.

Doczekaliśmy się czasów o których kiedyś mogliśmy tylko marzyć. Zdjęcia nakręcone w domu, małą kamerką cyfrową, na ekranie  prawdziwego kina nie różnią się jakością, od dokonań zawodowców z wielkich wytwórni.

7 komentarzy »

  1. Film Mateusza Placka został przede wszystkim wsparty przez Warmińską Inicjatywę Filmową, podobnie zresztą jak – w mniejszym, bądź większym stopniu – pozostałe prezentowane filmy.

    Nieskromnie pragnę nadmienić, że filmy nie brzmiałyby tak dobrze, gdyby nie piszący te słowa, który nagrywał do nich dźwięk 😉

    Dziękujemy za recenzję!

    Komentarz by Michał Biedziuk — 19 grudnia 2010 @ 14:18

  2. Tak gwoli scisłośći, to film był nie tyle wspierany przez WIF, co prostu realizowany przezeń 😉

    Komentarz by Michał Biedziuk — 19 grudnia 2010 @ 17:03

  3. Dźwięk a także zdjęcia do filmu „Spowity” doceniam. Gratuluję obu autorom
    MB

    Komentarz by Marek Barański — 20 grudnia 2010 @ 23:00

  4. a czy film o Zatorzu bedzie gdzies publikowany?

    Komentarz by Dyl S. — 20 grudnia 2010 @ 23:18

  5. trailer pod poniższym linkiem:
    http://www.youtube.com/watch?v=r2ocE87aMF8

    Komentarz by Maciek Janicki — 30 grudnia 2010 @ 16:09

  6. Its such as you learn my mind! You seem to understand so much about this,
    such as you wrote thhe book in it or something. I feel that you could
    do with a few % to force thee message home a little bit,
    however instead of that, this is great blog. A great read. I’ll certainly be back.

    Komentarz by Atlanta Foundation Pros — 19 kwietnia 2014 @ 5:30

  7. Your style is so unique in comparison to other folks
    I have read stuff from. Thank you for posting when you’ve got the opportunity,
    Guess I’ll just book mark this web site.

    Komentarz by http://nanowrimo.org/participants/cliffliversidge — 14 lipca 2014 @ 1:15

RSS feed for comments on this post. TrackBack URL

Leave a comment

Blog Marka Barańskiego

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.