Ile można o serach z Warmii, o węgorzach z Mazur? Nawet Mikołaj Kopernik się przejadł. Dlatego proponuję korzystając z hasła Warmińsko- Mazurskiej Zachęty ogłosić: Olsztyn = Moc Sztuki.
Warmińsko-Mazurskie Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych w Olsztynie działa już od czterech lat. Właśnie ukazał się katalog olsztyńskiej Zachęty pod tytułem „Moc Sztuki”. Są w nim zreprodukowane wszystkie dzieła, które zakupiono do kolekcji. Współczesne miasta snobują się na posiadanie muzeów sztuki nowoczesnej. Olsztyn miasto-nie miasto, jak definiuje trafnie Ryszard Czerwiński , takiego muzeum formalnie nie ma, ale ma zbiór dzieł, zaczątek takiego muzeum .
Anna Baumgart ,”Lady Dark”, żywica syntetyczna, 2007 rok
W kolekcji znajduje się na przyklad rzeźba Anny Baumgart „Lady Dark”. To przykład wpływu publicystyki prasowej na artystów. Baumgart zainspirowała się fotografią przedstawiającą ćwiczenia antyterrorystyczne duchownych.
Zachęta jest wydawcą nie tylko tego katalogu. Opublikowała już trzeci tom szkicowników Hieronima Skurpskiego (1914-2006), z lat 1980-2006. Księga, podobnie jak poprzednie jej dwie części, może być ozdobą każdego księgozbioru miłośnika sztuki.
Już pisałem, że Hieronim Skurpski to góra, jego twórczość jest tak bogata i ważna, że mogłaby zapełnić sale osobnego muzeum. Być może dojrzejemy do tego. Teraz możemy – dzięki Zachęcie – oglądać rysunki z jego szkicowników.
Artysta był świadom tego, że jego zapełniane codziennie, od 1939 roku aż do śmierci, bruliony są dziełem wyjątkowym na skalę światową. Zachowały się 162 stukartkowe zeszyty. Za życia artysty mogli do nich zaglądać wybrani, a teraz może się z nimi zapoznać każdy. A kto nigdy nie odwiedził pana Hieronima w jego ostatniej pracowni, przy ulicy Warmińskiej, będzie miał o niej wyobrażenie, dzięki znakomitym zdjęciom Stanisława Zbigniewa Kamieńskiego. Bezcennym dodatkiem do książki są fragmenty dzienników artysty. Hieronim Skurpski przybył do Olsztyna w 1945 roku, spędził tu najbardziej twórcze lata swego życia, jest więc artystą na wskroś olsztyńskim. Takim też jest Andrzej Samulowski (1924-2002).
Od 1957 roku aż do śmierci Samulowski mieszkał na Starym Mieście w Olsztynie. Był wnukiem jednego z założycieli „Gazety Olsztyńskiej”, w gietrzwałdzkim domu dziadka urządził pierwszą pracownię malarską. Właśnie zakończyła się wystawa malarstwa i pastelu Andrzeja Samulowskiego w Galerii Sztuki Współczesnej BWA w Olsztynie. Kto nie zdążył jej zobaczyć powinien kupić katalog wystawy, to kolejna pozycja, która powinna się znaleźć w księgozbiorze miłośnika sztuki.
Andrzej Samulowski, „Złocony pejzaż”, pastel, 1998
Na koniec zostawiłem jeszcze jedną książkę o sztuce, album poświęcony artyście związanemu z Olsztynem od narodzin aż do śmierci, Henrykowi Mączkowskiego (1936-1973). Od Jana Antoniego Blanka (1785-1844), który jest pierwszym artystą-malarzem urodzonym w Olsztynie, następnym jest dopiero Mączkowski.
Blank mało jest znany w rodzinnym mieście, a powinien. Najsławniejsza praca Blanka to portret wynalazcy maszyny do liczenia – Abrahama Sterna, pradziada Antoniego Słonimskiego. Wiemy jak wyglądał Blank, bo namalował siebie na portrecie rodziny z 1825 roku znajdującym się w Muzeum Narodowym w Warszawie.
Jan Antoni Blank,”Rodzina”, olej na płótnie, 1825 rok
Artysta umieścił się tam w otwartym oknie. Rozpisałem się o Blanku a miałem o Henryku Mączkowskim.
Album „Henryk Mączkowski malarstwo i grafika” to pierwsza od przedwczesnej śmierci artysty tak obszerna prezentacja jego twórczości. W bardzo kompetentnym wprowadzeniu do książki Krystyna Koziełło-Poklewska pisze: „Pozostawił po sobie pełne żarliwości, piękne malarstwo, rysunki, plakaty i realizacje plastyczne. Był u siebie w Olsztynie zaledwie lat 36, ale jak mało kto, wrośnięty w tę ziemię, jej urodę, tradycję i kulturę”. Zachwycam się jego niezwykłym portretem rybaka. Coś niepokojącego jest w tym płótnie Mączkowskiego. I ta jedyna w swoim rodzaju zielono –błękitna tonacja obrazu.
Henryk Mączkowski, “Rybak”, olej na płótnie, 1969
Chwała Stowarzyszeniu Społeczno-Kulturalnemu „Pojezierze” za inicjatywę wydania albumu.
Byli u siebie w Olsztynie: Skurpski, Samulowski, Mączkowski. Badacze naszego krajobrazu. Są dowodem na olsztyńską Moc Sztuki.































